Matematyka zawiera nie tylko prawdę, ale i ostateczne piękno; chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby; nie odwołuje się do żadnej słabości naszej natury... majestatycznie czysta o nieskazitelnej doskonałości, na jaką może się zdobyć tylko sztuka sięgająca najwyższych szczytów.
Bertand Russel
Szczególnie uprzywilejowane w zakresie możliwości ukazywania piękna matematyki są wielościany. Fascynowały one ludzkość od zawsze i we wszystkich epokach. Kilkanaście lat temu zafascynowały i mnie.
Moja przygoda z wielościanami rozpoczęła się na dobre zimą 1996 roku, kiedy wziąłem udział w V Krajowej Konferencji Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki (SNM). Poznałem tam Jana Baranowskiego i zobaczyłem jego bogatą kolekcję modeli wielościanów i łamigłówek przestrzennych. Wtedy prócz technicznych wskazówek dotyczących wykonywania modeli pokazał mi również jeden ze swoich "skarbów" - wydaną w 1967 roku w nakładzie 3000 egzemplarzy książkę M. Cundy'ego i A.P. Rolleta Modele matematyczne.
Po powrocie do domu spróbowałem samodzielnie wykonywać modele. Początki były trudne. W tamtych latach komputery nie były dobrem powszechnym (naprawdę były takie czasy - i to całkiem niedawno) i wszystkie siatki rysowałem odręcznie. Z początku szło to dość opornie, ale z czasem nabrałem jako takiej wprawy.
W galerii prezentowane są zdjęcia modeli wielościanów wykonanych przeze mnie w ciągu ostatnich 10 lat . Wśród nich są zarówno modele bardzo proste jak i skomplikowane. Kilkanaście z nich wymagało sklejenia ponad 1000 części. Najbardziej skomplikowany model składa się z ponad 3500 elementów, a jego wykonanie zajęło mi ok. 120 godzin w ciągu niemal 4 miesięcy. Trochę innych zdjęć moich modeli możesz także obejrzeć tutaj.
Moja kolekcja (której niewielki fragment widać na zdjęciach obok) jest prawdopodobnie największym zbiorem modeli wielościanów w Polsce i jednym z większych w Europie. Wystawy moich modeli były prezentowane w wielu miastach, m.in. w latach 2001, 2004 i 2007 podczas Festiwalu Nauki we Wrocławiu, a w latach 2002 i 2006 w Muzeum im. J. Dzierżona w Kluczborku.
Od 2003 roku współpracuję z kwartalnikiem "Magazyn Miłośników Matematyki", gdzie prowadzę stałą rubrykę Zrób sobie bryłkę. W 2006 roku artykuły z tej rubryki wzbogacone o kilka nowych tekstów i zdjęcia modeli ukazały się nakładem wydawnictwa Nowik w książce W krainie wielościanów.
Rysunki wielościanów prezentowanych dalej zostały wyeksportowane z programu Great Stella. Również spora część prezentowanych na zdjęciach modeli została wykonana z siatek wygenerowanych przez ten program.
Nie wszystkie z prezentowanych brył mają ustalone nazwy w języku polskim. Podajemy wtedy ogólnie przyjęte nazwy międzynarodowe. Podajemy je też obok nazw polskich, aby ułatwić odszukanie interesujących Was wielościanów na innych stronach w Internecie, gdyż większość z nich jest po angielsku.
XIII Dolnośląski Festiwal Nauki w dniach 16-22 IX to ponad 800 imprez popularnonaukowych, w tym tradycyjny Maraton matematyczny, Spotkania matematyczne, warsztaty gier logicznych oraz pokazy w szkołach.
Hasio Sypa zdał do gimnazjum. Po dwóch tygodniach dostał pierwszą dwójkę z matematyki, gdyż pan profesor spytał, ile to czyni 18 razy 5, a Hasio miał nieostrożność spytać, co to znaczy "czyni", bo nigdy jeszcze czegoś podobnego nie słyszał. "Ach, nie wiesz, co to jest "czyni"? Siadaj, masz dwóję". I pan profesor stwierdził raz na całe życie, że Hasio jest tępy i matematyki nigdy nie pojmie. Od tej pory Hasio przestał się w ogóle uczyć matematyki, bo i tak nie warto.
Co się dzieje, gdy wilk uporczywie goni zająca, a nie może go złowić? Okazuje się, że staje się z upływem czasu wilkiem okresowym. Jak to możliwe?
Dlaczego pociąg jak jedzie, to stuka? Elementem poruszającym się po torze jest koło. Obręcz koła to nic innego jak okrąg. Wzór na długość okręgu to 2πr, gdzie 2 to stała, r - określony promień, a π to trzy z hakiem. I to ten hak tak stuka!
Podczas minionych wakacji odbyły się w Peczu (Węgry) wystawa i konferencja „Bridges” poświęcone sztuce inspirowanej matematyką. Honorowym gościem był najbardziej znany dziś Węgier – Ernö Rubik.
Popieramy akcję uhonorowania przez Samorząd Wrocławia tablicą pamiątkową wybitnego matematyka, prof. Kazimierza Urbanika (1930-2005), absolwenta matematyki i fizyki na Uniwersytecie Wr, późniejszego dyrektora IM UWr i rektora uczelni.

Ciekawostka
Gdy od liczby wierzchołków odejmiemy liczbę krawędzi i dodamy liczbę ścian, zawsze otrzymamy 2, czyli liczbę ścian, jaka spotyka się w jednej krawędzi. Tę zależność nazywamy wzorem Eulera dla wielościanów. Tylko co do bryły Skilinga nie wiem, czy wyjdzie 2 czy 4.
Twierdzenie ma założenia
Każde twierdzenie ma swoje założenia. Również wzór Eulera W-K+S=2 jest słuszny tylko dla pewnej (chociaż dość szerokiej) klasy wielościanów.
A co do bryły Skilinga, to wystarczy policzyć i samemu sprawdzić.
Rzeczywiście!
Nie dotyczy to też brył obrotowych:
kula 0-0+1=1,
walec 0-2+3=1,
torus 0-0+1=1,
stożek ścięty 0-2+3=1,
połowa walca 0-6+4=-2.
Chociaż i tutaj są wyjątki:
stożek 1-1+2=2.
Może sami znajdziecie więcej przykładów.
Przykłady są
Przykładów, dla których wzór Eulera nie chodzi, jest oczywiście dużo i to wśród prawdziwych wielościanów, nie takich dziwacznych powierzchni, o jakich pisze polak. Nie spełnia wzoru np. wielościan Szilassiego, chociaż w każdej krawędzi schodzą się 2 ściany. Dwójka we wzorze wcale nie stąd się wzięła. Ogólnie rzecz biorąc jest to liczba "dziur" w wielościanie - 1.