Zaczniemy od wyjaśnienia, co to jest sofizmat i czym będziemy zajmowali się w tym dziale. Otóż każdemu, kto choć trochę zajmował się matematyką, zdarzyło się na pewno natknąć na pytanie, na które nie potrafił odpowiedzieć, lub na fakt, którego nie potrafił logicznie wytłumaczyć. Takie sytuacje nazywamy aporiami. Słowo to oznacza po grecku trudność. Aporia to każde rozumowanie prowadzące do zaskakującej tezy, dopóki nie potrafimy rozstrzygnąć czy jest prawdziwe, czy nie. Aporie pojawiają się stale w matematyce i stanowią motor jej rozwoju.
Kiedy aporia zostaje rozstrzygnięta, staje się sofizmatem lub paradoksem, w zależności od tego, "w którą stronę" nastąpi to rozstrzygnięcie. Jeśli rozumowanie okazało się prawdziwe (choć jego wynik był zaskakujący i sprzeczny z intuicją), mamy do czynienia z paradoksem. Jeśli rozumowanie zawierało błąd, mamy do czynienia z sofizmatem. Oczywiście takie błędne rozumowanie może prowadzić zarówno do tezy prawdziwej jak i fałszywej.
Błędne rozumowania - sofizmaty - były od czasów starożytnych i są często do dziś stosowane w nauczaniu matematyki (z greckiego sophisma - wybieg, wykręt). Filozofowie w starożytnej Grecji wyznający nurt filozoficzny zwany sofizmem twierdzili, że nie ma prawd bezwzględnych, a wobec tego można udowodnić każde twierdzenie, opierając się na wieloznaczności pojęć, nieścisłości definicji i nie zawsze poprawnym stosowaniu reguł logiki. We współczesnej dydaktyce sofizmaty to rozumowania zachowujące wszelkie pozory prawdziwości, ale zawierające sprytnie ukryty błąd, który w efekcie sprowadza wywód do niedorzeczności lub wewnętrznej sprzeczności. Zadaniem ucznia jest znalezienie błędu w rozumowaniu, wytłumaczenie jego przyczyny i poprawienie.
Zatem sofizmat prowadzi na ogół do fałszywej tezy, wykorzystując rozumowanie, które choć pozornie wydaje się prawdziwe, w rzeczywistości zawiera błąd. Sofizmat często bywa mylony z paradoksem, choć terminy te są antonimami (czyli wyrazami o znaczeniu przeciwstawnym). Różnica polega na tym, że paradoks prowadzi do prawdziwej tezy, choć zaskakującej i sprzecznej z intuicją na tyle, że jesteśmy skłonni podejrzewać, że rozumowanie musi zawierać błąd. W tym dziale oprócz sofizmatów znajdziecie też dużo paradoksów. W niektóre paradoksalne stwierdzenia trudno jest od razu uwierzyć, ale są one prawdziwe, a rozumowania do nich prowadzące nie zawierają błędów.
Szczególnym rodzajem paradoksu jest antynomia. Nazwa ta pochodzi od greckiego słowa antinomos czyli przeciw prawu. Jest to rozumowanie, które prowadzi jednocześnie do otrzymania dwóch przeciwstawnych tez (prawdziwość zdania pociąga za sobą prawdziwość jego zaprzeczenia i na odwrót).
XIII Dolnośląski Festiwal Nauki w dniach 16-22 IX to ponad 800 imprez popularnonaukowych, w tym tradycyjny Maraton matematyczny, Spotkania matematyczne, warsztaty gier logicznych oraz pokazy w szkołach.
Hasio Sypa zdał do gimnazjum. Po dwóch tygodniach dostał pierwszą dwójkę z matematyki, gdyż pan profesor spytał, ile to czyni 18 razy 5, a Hasio miał nieostrożność spytać, co to znaczy "czyni", bo nigdy jeszcze czegoś podobnego nie słyszał. "Ach, nie wiesz, co to jest "czyni"? Siadaj, masz dwóję". I pan profesor stwierdził raz na całe życie, że Hasio jest tępy i matematyki nigdy nie pojmie. Od tej pory Hasio przestał się w ogóle uczyć matematyki, bo i tak nie warto.
Co się dzieje, gdy wilk uporczywie goni zająca, a nie może go złowić? Okazuje się, że staje się z upływem czasu wilkiem okresowym. Jak to możliwe?
Dlaczego pociąg jak jedzie, to stuka? Elementem poruszającym się po torze jest koło. Obręcz koła to nic innego jak okrąg. Wzór na długość okręgu to 2πr, gdzie 2 to stała, r - określony promień, a π to trzy z hakiem. I to ten hak tak stuka!
Podczas minionych wakacji odbyły się w Peczu (Węgry) wystawa i konferencja „Bridges” poświęcone sztuce inspirowanej matematyką. Honorowym gościem był najbardziej znany dziś Węgier – Ernö Rubik.
Popieramy akcję uhonorowania przez Samorząd Wrocławia tablicą pamiątkową wybitnego matematyka, prof. Kazimierza Urbanika (1930-2005), absolwenta matematyki i fizyki na Uniwersytecie Wr, późniejszego dyrektora IM UWr i rektora uczelni.
