Każde dwie liczby rzeczywiste są równe
Niech a > b.
Zatem dla pewnego c > 0
a = b + c /·(a-b)
a(a-b) = (b+c)(a-b)
aa - ab = ab + ac - bb - bc
aa - ab - ac = ab - bb - bc
a(a-b-c) = b(a-b-c) /:(a-b-c)
a = b
***
4 = 5
16 - 36 = 25 - 45
16 - 36 + 81/4 = 25 - 45 + 81/4
(4 - 9/2)2 = (5 - 9/2)2
4 - 9/2 = 5 - 9/2
4 = 5
***
+
jest liczbą niewymierną
+
= 1,41 + 1,73 = 3,14,
która to liczba jest najbardziej znaną na świecie liczbą niewymierną.
***
2=1
Niech a = x / +a
a + a = a + x
2a = a + x / - 2x
2a -2x = a + x - 2x
2(a-x) = a + x - 2x
2(a-x) = a - x / :(a-x)
2 = 1
***
XIII Dolnośląski Festiwal Nauki w dniach 16-22 IX to ponad 800 imprez popularnonaukowych, w tym tradycyjny Maraton matematyczny, Spotkania matematyczne, warsztaty gier logicznych oraz pokazy w szkołach.
Hasio Sypa zdał do gimnazjum. Po dwóch tygodniach dostał pierwszą dwójkę z matematyki, gdyż pan profesor spytał, ile to czyni 18 razy 5, a Hasio miał nieostrożność spytać, co to znaczy "czyni", bo nigdy jeszcze czegoś podobnego nie słyszał. "Ach, nie wiesz, co to jest "czyni"? Siadaj, masz dwóję". I pan profesor stwierdził raz na całe życie, że Hasio jest tępy i matematyki nigdy nie pojmie. Od tej pory Hasio przestał się w ogóle uczyć matematyki, bo i tak nie warto.
Co się dzieje, gdy wilk uporczywie goni zająca, a nie może go złowić? Okazuje się, że staje się z upływem czasu wilkiem okresowym. Jak to możliwe?
Dlaczego pociąg jak jedzie, to stuka? Elementem poruszającym się po torze jest koło. Obręcz koła to nic innego jak okrąg. Wzór na długość okręgu to 2πr, gdzie 2 to stała, r - określony promień, a π to trzy z hakiem. I to ten hak tak stuka!
Podczas minionych wakacji odbyły się w Peczu (Węgry) wystawa i konferencja „Bridges” poświęcone sztuce inspirowanej matematyką. Honorowym gościem był najbardziej znany dziś Węgier – Ernö Rubik.
Popieramy akcję uhonorowania przez Samorząd Wrocławia tablicą pamiątkową wybitnego matematyka, prof. Kazimierza Urbanika (1930-2005), absolwenta matematyki i fizyki na Uniwersytecie Wr, późniejszego dyrektora IM UWr i rektora uczelni.

Błąd w pierwszym
a(a-b-c) = b(a-b-c) /:(a-b-c)
Aj, ładnie to tak przez zero dzielić?
Błąd w drugim
a2=b2 jest równoważne |a|=|b|, nie a=b. W tym wypadku a=-b.
Gdzie się podziało?
Hej, a gdzie się podziało -36 i - 45? Gdzieś je wywiało! Nie wiem czego miało to równanie dowieść w ogóle.
Nic nie wywiało
Nic nie wywiało, tylko wzór skróconego mnożenia zastosowano! Ech...
Jest przecież wzór!
młody (niezweryfikowany) poniedziałek, 03/11/2008 - 20:47
Jest przecież wzór skróconego mnożenia: (a-b)2 = a2 - 2ab + b2.
Najpierw się nauczcie wzorów, a dopiero później komentujcie :/
Błąd w drugim c.d.
Błąd jest w przejściu
od (4 - 9/2)2 = (5 - 9/2)2do 4 - 9/2 = 5 - 9/2,
ponieważ jeśli pierwiastkujemy liczbę ujemną, którą jest przecież 4 - 9/2,
to nie powinniśmy zapominać o wartości bezwzględnej, a więc prawidłowo powinno być:
9/2-4 = 5 - 9/2 i jest ok:)
No co Ty!
niemłody (niezweryfikowany) niedziela, 02/11/2008 - 22:13
Tu nigdzie nie pierwiastkujemy liczb ujemnych, bo pierwiastkujemy kwadraty, więc liczby zawsze nieujemne!!!, ale fakt, ża wartości bezwględnej zabrakło.
Pierwiastkujemy
młody (niezweryfikowany), czwartek, 06/11/2008 - 10:45
No tak:) masz rację, nie pierwiastkujemy liczb ujemnych, za szybki skrót zrobiłem. Chodziło mi tu o definicję wartości bezwzględnej (pierwiastek z kwadratu) i pod nią jest liczba ujemna ;)
Błąd w trzecim
Odnośnie trzeciego przykładu:
√2 + √3 ≈ 3,1462643699419723423291350657156...
π ≈ 3,1415926535897932384626433832795...
więc:
√2 + √3 ≠ π
Ja w ogóle nie rozumiem
Ja w ogóle nie rozumiem trzeciego zadania! Rozumowanie Vulgarisa jest dobre, ale nie wiem, jak w ogóle można liczbę niewymierną zaokrąglać do drugiego miejsca po przecinku i później z tego jeszcze coś wnioskować. To herezja.
Ha, ha
Na matmie to Ty się może i znasz, ale na dowcipach w ogóle. A ten akurat niezły jest. Mnie w każdym razie ubawił do łez :D
Błąd w 2 = 1
Nic dziwnego, że wyszło 2 = 1, skoro dzielicie przez (a - x) = 0. Nie wolno dzielić przez zero!
Nie dziel przez nieznane
Nigdy nie dziel przez liczbę nieznaną, gdyż może to być 0.
Wychodzi na to, że 0=0, a nie 2=1 !!!
Nic nie wychodzi
Z dzielenia przez zero nie wychodzi w ogóle nic sensownego, bo tego działania nie da się wykonać (w szczególności nie wyjdzie 0=0).
Ale uwaga słuszna jest o tyle, że mnożyć równości stronami też nie można "przez liczbę nieznaną", bo mogłoby to być zero, i wtedy właśnie otrzymalibyśmy np. z równania sprzecznego 2=1, równanie tożsamościowe 0=0, więc z równości fałszywej - prawdziwą.
O sumie pierwiastków
Dzieląc przez 0, otrzymujemy symbol nieoznaczony, który w sumie jest oznaczony, bo jest to ±∞;]
Teraz o sumie pierwiastków:
Przyjmijmy, że √3 + √2 = π.
Wtedy cos(√3 + √2) = cos(π) = -1 /^2
(cos(√3 + √2))^2 = 1 (**).
Z "jedynki trygonometrycznej"
(cos(√3 + √2))^2 + (sin(√3 + √2))^2 = 1 (*).
Z (*) i (**) mamy:(sin(√3 + √2)) = 0, co daje
- tg(√3) = tg√2, a to nie jest prawdą, bo okres funkcji tangens wynosi π. Co prawda w tych pierwiastkach wartości są zbliżone, ale tylko dlatego, że one leżą blisko asymptot pionowych. Chyba ;]
Nie kąsam
Dzielenie przez zero jest oznaczone (daje jedną z nieskończoności) tylko wtedy, gdy dzielimy coś zbieżne do stałej. Jeśli dzielimy coś dążącego do zera lub do nieskończoności, to wychodzi jednak nieoznaczoność (w granicy może dziać się wtedy wszystko!).
A powyższego rozumowania nie kąsam. Tzn. nie rozumiem go od miejsca z tangensami. Skąd one się wzięły?
Z zerem się zgadzam
Z tym zerem się zgadzam w 100 procentach.
sin(√3 + √2) = 0
sin(√3)cos(√2) + cos(√3)sin(√2) = 0 (ze wzoru na sinus sumy)
sin(√3)cos(√2) = - cos(√3)sin(√2)
- tg√3 = tg√2
- arctg(√3) = arctg(√2)
-√3 = √2
Ale nie w 100 procentach
Jednak nie w 100 procentach zgadzam się z tym zerem.
To nie jest dzielenie
Obliczanie granicy 1/n w nieskończoności to zupełnie coś innego, niż dzielenie jedynki przez zero. Granica jest nieskończonością, a iloraz jedynki przez zero - nie!
Zero w granicy
Tomaszu, twoje przykłady nijak się mają do tego, o czym traktują te paradoksy. Trzeba rozróżnić zero jako liczbę od zera jako wartości granicznej. To nie prawda zresztą, że jeśli lim bn=0, to lim(an/bn)=±∞. Twoje przykłady niczego tak naprawdę nie dowodzą, może oprócz tego tylko, że istnieje nieskończenie wiele sytuacji, w których masz rację. W ogólności jednak nie masz słuszności.
Pozdrawiam!
Dzielenie przez zero
Otóż dzielenie przez zero jest możliwe. Mówimy tutaj o obiekcie algebraicznym zwanym pierścieniem. Pierścieniami są np. liczby wymierne, rzeczywiste, zespolone itd. Ale spójrzmy, co się dzieje, gdy dzielimy przez zero. Niech a, b będą elementami pierścienia P. W P istnieć musi element a/b. Wtedy b(a/b)=a. Gdyby dopuścić dzielenie przez zero, to w P istniałby element a/0 i z powyższego 0(a/0)=a. Z drugiej jednak strony wiemy, że 0·c=0 dla dowolnego elementu c. Zatem a=0(a/0)=0. Otrzymana równość pokazuje, że dzielenie przez zero istnieje, ale tylko w pierścieniu złożonym z samego zera.
Zainteresowanych odsyłam do teorii grup i pierścieni (thoery of groups and rings) i zapoznania się z aksjomatyką tych obiektów.
Algorytm sprawdzania pierwszosci
Dowiedziałem się, że wszystkie algorytmy sprawdzania pierwszości liczb mają dużą złożoność obliczeniową. Postanowiłem udoskonalić je tak, aby działały szybciej. Zauważyłem, że liczba n jest pierwsza, wtedy i tylko wtedy, gdy reszta z dzielenia 2n przez n wynosi 2. Napisałem program w języku Logo.
oto AJS :n
jeśli :n<2
[wynik "złożona]
jeśli :n=2
[wynik "pierwsza]
jeśli (reszta (pot 2 :n) :n)=2
[wynik "pierwsza]
[wynik "złożona]
już
Sprawdziłem go dla małych liczb (obsługiwanych przez LOGO) i działa. Czy ten algorytm jest poprawny?
Algorytm jest niepoprawny
Podana przez Kubę własność jest szczególnym przypadkiem tzw. małego twierdzenia Fermata (MTF), które mówi, że jeśli p jest liczbą pierwszą, a k liczbą całkowitą, to p dzieli kp-k. Ale nie zachodzi twierdzenie odwrotne do MTF, tzn. jeśli liczba ma użytą w algorytmie własność, nie musi wcale być pierwsza... Takie liczby zdarzają się rzadko, ale jest ich nieskończenie wiele (najmniejsze to kolejno: 341, 561, 645, 1105, 1387, 1729, 1905, 2047, 2465, 2701, 2821, 3277, 4033, 4369, 4371, 4681, 5461, 6601, 7957, 8321, 8481, 8911, 10261, 10585, 11305, 12801, 13741, 13747, 13981, 14491, 15709, 15841, 16705, 18705, 18721, 19951, 23001, 23377, 25761, 29341) i nawet najmniejsze dają już olbrzymie potęgi dwójki. Zatem podany algorytm nie jest poprawny, choć dla małych liczb zadziała prawidłowo.
Natomiast złożoność obliczeniowa podanego algorytmu zależy od złożoności funkcji "pot" i "reszta", a to z kolei zależeć może od wersji Logo, której się używa.