Plecione kule

Data ostatniej modyfikacji:
2014-02-7
Autor: 
s. Klara Ziembicka
matematyk, filozof, Zgromadzenie Sióstr św. Jadwigi

Takie modele wykonujemy często z uczniami ze Szkoły Podstawowej w Mietkowie jako okolicznościowe dekoracje. Dzieci nazywają je "bombami" i chętnie wciągają się do pracy. Wykonanie plecionych kul nie jest skomplikowane, choć nabranie biegłości wymaga skupienia i geometrycznej wyobraźni.

Tego typu plecionki są popularne na wyspach Pacyfiku, gdzie wykonuje się je z liści palm kokosowych i innych roślin. Nasze kule wykonane są z kolorowych pasków papieru, a nauczyłam się ich od siostry Amaty z Czech.

 

Czym jest gotowa bombka z matematycznego punktu widzenia? To zależy, jak się na nią spojrzy. Można widzieć w niej po prostu dwunastościan foremny z wierzchołkami w punktach, w których schodzą się paski - krawędzie. Pięciokątne ściany zauważymy, łącząc te wierzchołki (fot. po lewej). Są one przekręcone względem pięciokątnych dziur w modelu. Można też potraktować same te dziury jako ściany i wówczas zobaczymy w naszej bombce model piłki nożnej. Ściany sześciokątne powstają z przeplatających się pasków (fot. po prawej).

Jak wykonać model

Potrzebnych jest 6 pasków papieru, najlepiej takich, których szerokość jest 1/16 długości. Na jednym końcu każdego paska warto przylepić kawałek dwustronnej taśmy klejącej.

Przeplatamy 5 pasków tak, żeby w środku powstał pięciokąt. Spinamy paski spinaczami.

Sprawdzamy, czy paski przeplatają się prawidłowo. Fragmenty zaznaczone liniami powinny leżeć na wierzchu. Następnie sklejamy końce pierwszego paska (fioletowego).

Pod pierwszym paskiem przeplatamy drugi (niebieski). Możliwie nisko spinamy oba paski spinaczem.

 Pod drugim paskiem przeplatamy trzeci (różowy) i przypinamy spinaczem.

Pod trzecim paskiem przeplatamy czwarty (pomarańczowy). Piąty (zielony) pasek przeplatamy pod pierwszym, nad czwartym i pod drugim.

 

Wyjmujemy spinacze. Delikatnie podrzucamy kilka razy kulkę, żeby paski swobodnie się ułożyły. W modelu widać czworokąty i dwa pięciokąty. Przez wszystkie czworokąty przeplatamy szósty pasek. I powstaje gotowa bombka.

Ten sam model (ale bardziej efektowny) można wykonać z większej liczby pasków, biorąc np. po trzy w danym kierunku (fot. po lewej). Można też wykonać podobny model z 4 pasków (wówczas wyjdzie nieco mniej ciekawy twór na bazie sześcianu) lub z 10 pasków, co daje bardzo ładny model, ale dość trudny do wykonania (fot. po prawej). Być może zapalonym origamistom uda się odtworzyć tę konstrukcję korzystając z poniższego zdjęcia.

Oba modele pochodzą z kolekcji Piotra Pawlikowskiego.

Kolekcję podobnych plecionkowych modeli z Wysp Pacyfiku można zobaczyć w muzeum antropologii i archeologii Pitt Rivers Museum w Oxfordzie (http://www.chem.ox.ac.uk/oxfordtour/pittrivers/panos/firstfloor6.html).

Model "10-paskowy" wykonany z drewnianych listew przez studentów Politechniki Wiedeńskiej można było zobaczyć na pokonkursowej wystawie konstrukcji inspirowanych kształtem kuli przed kościołem św. Karola Boromeusza w Wiedniu w 2007 roku.

Inny sposób wykonania podstawowej wersji plecionej kuli opisujemy na Portalu tutaj.

 

Spoksik

Zrobiłem takich 15, a każdą inną. Jedne z szerszych pasków, inne z cieniutkich. Nie używałem taśmy dwustronnej, ale i tak wyszło nieźle!

Nawet niezła ta bombka

Nawet niezłe to, choć za pierwszym razem mi nie wyszło :( Ale bombka super...

Powrót na górę strony