Zdjęcia zamieszczone w tekście pochodzą z Wortalu Stefana Banacha. Dziękujemy redakcji za ich udostępnienie. Autorem zdjęć jest prof. Adam Miranowicz z IM UAM w Poznaniu.
Wybitny polski matematyk Stefan Banach jest patronem wielu szkół, instytucji naukowych i nagród. Jest także patronem jednej z większych (łączna powierzchnia to 6000 m2) i najbardziej znanej warszawskiej hali targowej. Hale Banacha (bo są dwie - spożywcza i przemysłowa) obchodzą wkrótce swój jubileusz. Od 30 lat są wizytówką dobrego handlu (tak zgodnie przyznają mieszkańcy Ochoty i tłumnie przyjeżdżający tu na zakupy warszawiacy z innych dzielnic), tak jak wizytówką polskiej matematyki jest ich patron, ale skąd wziął się pomysł, by patronem bazaru był właśnie matematyk?

Spółdzielnia Spożywczo-Przemysłowa "Hale Banacha" znajduje się w pobliżu skrzyżowania ulic Grójeckiej i Banacha. Próbowałem dociec kto, kiedy i w jakich okolicznościach zdecydował, aby hale przyjęły imię Banacha. Nikt tego już dziś nie pamięta. Najczęściej słyszałem, że to sami klienci zaczęli mówić: idę do hal przy Banacha, kupiłem u Banacha, tam wszystko mają. I z czasem kierownictwo, wykonawca szyldu, firmowych druków i pieczątek zaakceptował "wolę ludu". Podobnie było po latach, gdy Miejskie Zakłady Komunikacyjne zdecydowały się zlokalizować w pobliżu Spółdzielni przystanek tramwajowy. Został nazwany po prostu "Hale Banacha". Także centra handlowe znajdujące się na obrzeżach Warszawy i dowożące klientów bezpłatnymi autobusami odjeżdżającymi z przystanków zlokalizowanych w pobliżu skrzyżowania Grójeckiej i Banacha używają krótszego i lepiej informującego określenia "Hale Banacha".
Chyba każdy warszawiak wie, gdzie znajdują się Hale Banacha, chociaż nie każdy potrafi zlokalizować ulicę Banacha. To pewnie gdzieś przy Halach Banacha - mówią. Można powiedzieć, że Stefan Banach „zdeklasował” Hugona Kołłątaja - polityka, filozofa i publicystę polskiego Oświecenia. Kiedyś punktem orientacyjnym na Ochocie było bowiem znane i cenione nie tylko w Warszawie liceum ogólnokształcące jego imienia. Dziś bez wątpienia takim punktem orientacyjnym są Hale Banacha. To znak czasu, potwierdzenie, że żyjemy w epoce wszechobecnego marketingu i że wszyscy jesteśmy konsumentami-klientami. Co ciekawe, Hale Banacha w swoim logo mają... kangura, który też kojarzy się bardzo matematycznie.
W roku 2012 Hale Banacha będą obchodziły jubileusz 30-lecia. Pierwsza z nich została oddana do użytku w grudniu 1982 roku. Druga - bliźniacza - rozpoczęła swoją działalność później. Natomiast w 1990 roku Spółdzielnię "Hale Banacha" wydzielono ze struktury WSS Społem - Ochota i stała się ona samodzielnym przedsiębiorstwem. Obok hal szybko wyrosły budki i stragany, które tworzą dziś "Targowisko Banacha" (od strony północnej - przemysłowe, od południowej - tzw. zieleniak). Obecnie władze miasta próbują zlikwidować targowisko, co spotyka się z protestami kupców i wielu mieszkańców stolicy.
Z okazji jubileuszu kierownictwo Hal Banacha bardzo przejęło się swoim szacownym, choć trochę przypadkowo nabytym Patronem. Ufundowały tablicę pamiątkową, a wszystko wskazuje na to, że dołożą się do nagród Banacha, przyznawanych przez Polskie Towarzystwo Matematyczne młodym naukowcom.

O wrocławskiej ulicy Banacha można przeczytać tutaj.

W jakim mieście położonym na tej samej szerokości geograficznej co Wrocław 1 maja słońce wzeszło o 6:15? Odpowiedź znajdziesz w Lidze Zadań „Z kalkulatorem i komputerem”.
Rozkwitają kasztany. To znak, że zaczyna się maturalna gorączka. Polecamy wzorcowe rozwiązania arkuszy archiwalnych z matematyki na stronie
Zapraszamy do malowniczego Kluczborka na Opolszczyźnie, gdzie do 27 V w muzeum regionalnym można zwiedzać wystawę modeli wielościanów z naszej portalowej Galerii autorstwa Piotra Pawlikowskiego.

Bałagan na Banacha
30 lat minęło...
Z okazji jubileuszu zarząd Spółdzielni "Hale Banacha" wydał zbiór wywiadów i reportaży autorstwa Ryszarda Bilskiego (z zawodu dziennikarza, prywatnie od 30 lat mieszkańca warszawskiej Ochoty i klienta Hal Banacha) pt. "Trzydzieści lat minęło... Hale Banacha we wspomnieniach i opiniach pracowników, klientów, dostawców". Znalazło się w niej miejsce także na notkę biograficzną patrona spółdzielców z Grójeckiej, a wielu z nich w swoich wspomnieniach odwołuje się do postaci profesora Banacha i roli matematyki w handlu i codziennym życiu. Książka powstała pod skromnym patronatem medialnym naszego Portalu.